Dzisiaj rano zaspałam. Spałam godzinę dłużej niżbym powinna. Dziwne, ale tak jakoś obudziłam się od razu z pozytywnymi myślami i pozytywnym nastawieniem do tego dnia. Co z tego, że miałam pisać głupi test z gegry, na który się zresztą nie nauczyłam (poprostu to olałam). Ćwiczyliśmy dużo do próby, dostałam 5 z fizyki. Potem był ten test z gegry, napisałam co wiedziałam. Paru osobom- w tym mnie - nie opłacało się w ogóle wracać do domu po szkole, bo o 15:15 mieliśmy być w niej z powrotem. Poprzenosiliśmy rzeczy i zaczęliśmy się przygotowywać. Skapnęłam się dopiero wtedy, że w naszej klasie jest pianino i zaczęłam na nim grać. Potem nauczyłam Karolka "Dla elizy". Przebraliśmy się i już czekaliśmy na wystawianie bajki. Była jeszcze próba generalna, która wyszła tak sobie. Przyszły dzieci i zaczęło się. Ale poszło nam dobrze. Nawet bardzo dobrze. Szczególnie, że czarno to widziałam, bo nie szło nam od samego początku. Potem, po bajce tańczyliśmy z dziećmi, piliśmy sok i robiliśmy sobie foty.
od lewej: Ja, Marty, Ewelina i Monka.
Jutro mam zamiar jechać z Katie, kimś i Iwet po prezenty dla tych co to ich wylosowaliśmy. No, razem może na coś wpadniemy. Zresztą, w kupie siła. ;)

A kto to ten KTOŚ? xd Ha ha, musisz wcześnie wstać śpiochu! ;p
OdpowiedzUsuń