Święta, święta i po świętach. Na początku brakowało magii. Brakowało bieli. 2 dnia świąt się pojawiła. Na krótko, ale jednak. 3 dzień był nijaki. I teraz już koniec. Święta się skończyły. Podsumuję je tym ładnym, świątecznym obrazkiem.
Trochę żałuję, że nie złożyłam tutaj takich serdecznych życzeń, prosto z serca. Ale przecież itak mam tylko jedną czytelniczkę (Kasię :)), której już życzenia złożyłam.
Teraz tak sobie siedzę w domu i tak okropnie się lenię. Mam ochotę iść spać i taki przespać całą tą świąteczną przerwę. Jedyne co mnie jeszcze trzyma na nogach to ta mała iskierka w sercu, że z sylwestra może jeszcze coś będzie. Że jeszcze nie wszystko jest stracone. Potem to już tylko czekam na wakacje! Ta piosenka oddaje wszystko to, czego teraz pragnę najbardziej.
Alice Cooper-School's out <3
http://www.youtube.com/watch?v=qga5eONXU_4
[Zauważyłam, że czasami to, o czym chcę pisać jest absolutnie nieadekwatne do tytułu i czasami chcę powiedzieć tyle rzeczy, że wszystko mi się miesza. Wszystkie notki takie są. Są takie jak ja. Zawsze wpadam na tysiąc różnych pomysłów. Pozdrawiam :)]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz