To już jest koniec, a ja wciąż nie czuję się wolna. Ciągle to samo smędzenie. Równie dobrze mogłabym chodzić do szkoły i nic nie robić. Czekam, aż poczuję te wakacje. Nie było mnie na 'świętowaniu', ale aż tak bardzo tego nie żałuję. Dopadł mnie dzisiaj rutynowy dół spowodowany okresem. Beznadziejnie się złożyło, że akurat dzisiaj. Ten jeden jedyny dzień, w którym chciałam mieć dobry humor. Widocznie było to marzenie ściętej głowy. Poza tym prześladujący mnie pech dzisiaj się obudził i postanowił się ujawnić. Zostałam publicznie zapomniana. I później za to przeproszona. Bywa, nie? Jeśli chodzi o mnie- zdarza mi się to często, więc mam uraz. Ostatnio wyczaiłam na necie świetnego bloga o modzie! Polecam www.ladyq.pinger.pl
Obejrzałam mój ukochany serial. 90210. Mimo iż niektórzy się śmieją a niektórzy ubolewają nade mną to itak oglądać go będę dalej! ;) I jeszcze zmarnowałam szanse. Robię to zawsze.
Ogarnęła mnie niewiadomo skąd pojawiająca się nieśmiałość, która sparaliżowała mój mózg. Dlatego też uciekłam z miejsca zdarzenia nie myśląc o konsekwencjach. Czasami dobrze o nich zapomnieć. Dzisiaj ktoś powiedział mi, że jestem szalona. Tak naprawdę, taka chciałabym być.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz