środa, 1 grudnia 2010
Start with something new.
No więc jeszcze raz. Po kilkumiesięcznej przerwie wracam na stare śmiecie. Nevermindt- wielki powrót. Pierwszym krokiem było zajrzenie tu. Z nudów oczywiście. Potem zaczęłam majsterkować przy szablonie i znalazłam coś bardzo ciekawego, mianowicie pralki. Wydały mi się tak dziwnie i inne, oryginalne, że poprostu mi przypasowały i oto są i długo, długo pobędą. A co tam u mnie? Jestem oficjalnie licealistką. Czy się cieszę, czy nie cieszę, sama nie wiem. Klasę mam okej, nie zawsze się dogadujemy, ale staramy się chodzić na kompromisy. Dzisiaj miałam okazję przyjrzeć się paru osobom z bliska. Wracaliśmy razem ze szkoły i doszłam do wniosku, że połowa mojej klasy jest rąbnięta. Pozytywnie. Uważam, że każdy 'rąbnięty' człowiek jest człowiekiem ciekawym. Poprostu lubię ludzi pozytywnie zakręconych, wyjątkowych, innych. Znajomość z nimi jest pełna niespodzianek ;). Dzisiaj na polskim babka skoczyła wyżej o oktawę. Zaczęła na nas piszczeć, że mamy tróje. Ciekawe co będzie, jak będą dwóje. Tak czy inaczej, na lekcjach i w szkole dużo się dzieje. Dużo się dzieje i dobrze, że dużo się dzieje. Za oknami zima, jakiej nie było już dawno. Jak wracałam ze szkoły to myślałam, że mnie zmrozi w miejscu, a jak weszłam do domu to musiałam odczekać 5 minut żeby normalnie funkcjonować. Zima jest piękna lecz niestety też okrutna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz