niedziela, 20 czerwca 2010
Gdybym mogła schowałabym twoje oczy w mojej kieszeni... żebyś nie mógł na mnie patrzeć!
Siedzę. Siedzę i myślę. Siedzę i myślę i obgryzam paznokcie. Obgryzam je teoretycznie. A myślę o tym, dlaczego jestem niefotogeniczna. Słucham muzyki. Zazdrość. Gdybym mogła schowałabym twoje oczy w mojej kieszeni... żebyś nie mógł na mnie patrzeć! Skąd się bierze obniżone poczucie własnej wartości? Nie ma go, nie ma i nagle się pojawia. Miśka schudła? To też mnie dołuje. A dlaczego? Bo żeruję na czyimś nieszczęściu. Ale czy nie powinnam żyć swoim życiem a nie ich własnym? Gdybym nie nosiła okularów i miała proste zęby to byłabym ładna? Albo chociaż praktycznie lubiana? Myślę, że dziewczyny mnie lubią. A reszta się mnie boi. Tylko dlaczego? Jeśli to się nie zmieni to pozostaną mi dwa wyjścia. Albo się załamę i pozostanę samotna, albo zostanę lesbijką. To teoretycznie możliwe. Bo każdy ma w sobie coś z hetero i homo. A nawet podoba mi się jedna dziewczyna. Tylko jeszcze nie aż tak. To jeszcze za mało subiektywne. A może to poczucie beznadziejności wzięło się stąd, że do mojej klasy chodzą same seksbomby i super laski? Może. Sama tego nie wiem. Wiem tylko tyle, że mam z tym problem. I nie jestem sama. Bo ktoś inny też ma ten problem. Iwet. Ale co z tego? Czy przyjaźń z nią coś zmieni? Wydaje mi się, że tylko wszystko pogorszy bo środowisko wpływa. A jeżeli ona na mnie wpłynie to stanę się jeszcze bardziej beznadziejna w swoich oczach. Powinnam blisko trzymać się optymistów. Brzydkich optymistów. Tak. Spełnieniem moich marzeń byłoby trzymanie się brzydkich optymistów, co jest niemożliwe, gdyż tacy nie istnieją. Ludzie optymistyczni, są piękni i tak siebie widzą. Chciałabym być taka. Ale nie jestem. Zmienię się?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no Gaja Gaja ;d
OdpowiedzUsuńwolnymi kroczkami stajesz się optymistką ;d mówi Ci to twoja osobista Weraa ;**
I nie gadaj już takich bzdur o sobie bo przecież jesteś śliczna! ;*
<3