czwartek, 22 kwietnia 2010

Idziemy na spontana!

Uwielbiam niespodzianki i uwielbiam robić coś spontanicznie! Odkryłam to niedawno. Poprostu w dziwny sposób mnie to uszczęśliwia. Ostatnio "spontanicznie" wzięłam udział w dniach otwartych oprowadzając dzieciaczki ;d. No dobra- dzieciuchy ;d. Grupa z 9-wiątki była anielsko grzeczna, a ta z 23 wręcz nieokiełznana. Ciekawa jestem, czy dostanie mi się za to coś punktów. Bo formalnie nie byłam zgłoszona. Tak czy inaczej- było fajnie.
(Wtrącenie w innej sprawie) Dobija mnie moje tchórzostwo. A może robię dobrze? Sama już nie wiem, ale w tym okresie- okresie testów i nauki, "rozterki sercowe" spycham na 2 plan. Powinnam bez tego wytrzymać. Dlaczego po zamknięciu oczu wciąż go widzę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz